Blog zakończony, dostępny jako archiwum

Blog Michała Januszewskiego to już zamknięty projekt. Rzeczą młodzieńczą było pisać o wszystkim i przejawiać nazbyt interaktywne postawy wobec świata. Dziękuję wszystkim czytelnikom i komentatorom, którzy współtworzyli ze mną to miejsce wymiany myśli, poglądów i polemik. Statystyki przedstawiają się bardzo imponująco: zarejestrowano blisko 31 tys. odwiedzin. Wszystkie archiwalne wpisy i komentarze pozostaną dostępne. Niestety liczne teksty zostały skradzione z bloga i dyskusji. Niech więc oryginały świadczą o prawdziwym autorstwie.

wtorek, 6 grudnia 2011

Gdańsk muzyczny

Od dłuższego czasu słyszy się narzekania, że w Gdańsku nie ma ciekawych imprez. Jak na miasto tej wielkości, rzeczywiście można uznać, że zarzuty te są uzasadnione. Pewnie, że od czasu do czasu pojawiają się koncerty wielkich gwiazd, wtedy wydarzenia są wielkie i huczne. 

Wąskie grupy skupione wokół niektórych ludzi i instytucji tworzą jakieś koła wzajemnej adoracji udostępniając kulturę w swoich kręgach. 

Zawsze marzyła mi się sytuacja, że ot tak w czasie spaceru zajdę sobie do pubu i usłyszę coś ciekawego. To marzenie spełniło się niedawno. Spełniło się jednorazowo, jednak wrażenie jakie pozostawiło jest trwałe i chciałbym podzielić się nim z moimi czytelnikami. 

Spacerowałem sobie Długim Targiem, usłyszawszy muzykę pomyślałem, że wreszcie ktoś w restauracji wyłączył RMF czy Zetkę i postanowił włączyć dobrą płytę. Dźwięki okazały się dobiegać z klubu Elelephant, w którym sam kiedyś grywałem. Nie można było przejść obojętnie, fajny żeński wokal i fortepian. 

Okazało się, że trafiłem na występ Krystyny Gedzik. Usłyszałem fantastyczną wokalistkę i pianistkę. Ciepły głos nie przeszkadzał w osiąganiu dużego stopnia ekspresji. Cały recital był... kobiecy. Niezwykle trudno opisać tego rodzaju wrażenia. To było po prostu dokładnie to czego można chcieć wchodząc do pubu, chroniąc się przed zimnem, deszczem i wiatrem. Inny świat, świat w którym muzyka sprawia, że człowiek odrywa się od zabiegania, gonitwy myśli i pragnie się zatrzymać właśnie w dźwięku i nastroju, który tworzy młoda wokalistka. 

Zapraszam do wysłuchania solowego występu Krystyny Gedzik:

czwartek, 24 listopada 2011

Film dokumentalny na weekend

Bardzo rzadko zamieszczam tu materiały z konkretnym przeznaczeniem. Pomyślałem jednak, że dłuższy film wymaga nieco więcej czasu niż zwykle można przeznaczyć między poniedziałkiem, a piątkiem. 

Do rzeczy jednak. Zapewne część moich czytelników zna twórczość Naomi Klein, tak to ta autorka, która napisała "No logo". Książka ta była jedną z bardziej znaczących pozycji w antykorporacyjnym nurcie badawczym czy publicystycznym. Niedawno ukazała się jej "Doktryna szoku". Pod tym samym tytułem możemy dziś obejrzeć film dokumentalny, który może stać się doskonałym wprowadzeniem do książki. Struktura tego filmu odpowiada strukturze książki. 

Zachęcam do zobaczenia tego materiału z kilku powodów. Film stanowi analizę kapitalistycznego świata. Przedmiot tych rozważań jest skrzętnie ukrywany przez różne rodzaje mechanizmów społecznych. Klein zadaje sobie jednak trud, by odkryć przed nami nie znane nam strategie zarządzania światem, ludźmi i populacjami. Polecam ten materiał ze szczególną gorliwością. Mam też nadzieję, że ten post zyska komentatorów. 



Potop w stylu amerykańskim

Świetne znalezisko z portalu www.wykop.pl. Polecam obejrzenie nieco zmienionego trailera potopu. Nastawcie głośny dźwięk :)

wtorek, 22 listopada 2011

11 listopada w refleksji zaangażowanych

Jestem fanem Ministerstwa prawdy i jego Komunikatów, ale o tym moi szanowni czytelnicy już pewnie wiedzą. 

Postanawiając powrócić do tematu 11 listopada, a więc Święta Niepodległości proponuję wysłuchanie komunikatu Ministerstwa:







Jak wiecie mieliśmy w Chojnicach bardzo ciekawą sytuację. Oto mamy dwóch przyjaciół, działających na rzecz społeczeństwa obywatelskiego w naszym mieście. Obaj to zapaleni działacze, którzy ramię w ramię stawali w protestach oraz akcjach społecznych i wydarzeniach lokalnych. W sprawach Chojnic łączył ich zawsze jeden cel: uwolnić głos społeczeństwa i zerwać z hegemonią lokalnej władzy.

Tymczasem wielkie święta narodowe, takie jak 11 listopada przypomniały nam, że obaj działacze w sposób TOTALNY różnią się wyznawanymi przez siebie ideologiami jak lewica z prawicą, jak Bolek i Lolek, jak Shrek i Fiona, oraz Gargamel i Papa Smerf. Bardzo ciekawa rozmowa wywiązała się pomiędzy oboma aktywistami w portalu Chojnice 24. Poprowadził ją Mariusz Brunka, zapraszam do obejrzenia:





Niesamowite narzędzie Google

Logotyp Google trends
Jakiś czas temu pojawiło się narzędzie Google trends. Pozwalało ono śledzić trendy wykorzystania słów kluczowych w wyszukiwarce Google. Wpisywało się np. nazwisko polityka i widziało się dane, w postaci wykresu dotyczące googlowania jego nazwiska. Świetne narzędzie to przeszukiwania tendencji i preferencji wyszukiwawczych w sieciach.

Tym razem Google przeszło najśmielsze oczekiwania i uwolniło dostęp do raportów, jakie do tej pory miała wąska grupa socjologów i badaczy społecznych. Nowa usługa, która jeszcze obecnie jest w fazie testowej beta daje nam możliwość przeglądania danych statystycznych z całego świata. Możemy wybrać wykresy o zróżnicowanej tematyce, od długu publicznego w poszczególnych krajach, do stanu zdrowia obywateli. Wykresy możemy nakładać na siebie, poszukiwać zależności, analizować na wiele sposobów. Kapitalny sposób poznawania świata! Polecam to narzędzie dosłownie wszystkim, niestety jak na razie dostępne jest w języku angielskim. Przejście na stronę można znaleźć tu: Google public data explorer.

Oto kilka zrzutów ekranowych z wykresów nowej usługi google:




Nieuchronność

Ludzie uwielbiają łudzić się i snuć marzenia. Czasem wiadomo dokładnie jak potoczy się sytuacja życiowa. Widmo nieuchronności z żelazną konsekwencją stoi przed człowiekiem. Do "wykonało się" pozostaje jednak zawsze jakiś czas. Wtedy zwykle rozpoczyna się proces samooszukiwania się. Można więc odwracać sobie uwagę i nie myśleć o problemie. Zdarza się, że podejmuje się próby przekształcenia go. Często też człowiek stara się podjąć beznadziejną próbę ochrony, choć wie, że ta pozostanie bezskuteczna. Każda nieprzewidziana okoliczność jawi się wtedy jako możliwość wybawienia, a wszystko co zaskakuje staje się pretekstem do nadziei. Nadzieja umiera ostatnia, powiada nam Święta Księga... czy aby na pewno? Ostania umiera iluzja, iluzja dotycząca hipotetycznego drugiego wyjścia.

czwartek, 10 listopada 2011

11 listopada

Pozwolę sobie, przy okazji dzisiejszego święta zaprezentować mój tekst z zeszłego roku. Najbardziej istotna jest w nim dyskusja, która rozegrała się w komentarzach. Serdecznie zapraszam do lektury włączania się do komentarzy:

http://michal-januszewski.blogspot.com/2009/01/patriotyzm-w-czasie-pokoju-patriotyzm-w.html

Sawicki i Wałdoch w jednym stali domku.

Lewica i prawica w Chojnicach
Miasto Chojnice po ostatnim czasie obywatelskiego uśpienia zaczyna wracać do demokratycznych norm. Powstają anarcho syndykalistyczne skupiska nieposłuszeństwa obywatelskiego, niedawno nawet protestowano przeciw zamiarom Rady Miejskiej i Burmistrza Finstera. Owe skandaliczne zachowania obywatelskie wskazują na powstawanie nowych sił w lokalnym krajobrazie.

Powyższe wprowadzenie pokazuje, że stowarzyszenia i ruchy obywatelskie zaczynają być coraz bardziej aktywne. Kapitalnie, że dzieje się to właśnie teraz, kiedy daleko jeszcze do wyborów samorządowych. Przyzwyczajeni jesteśmy bowiem do wzrostu liczby zaangażowanych i oddanych regionowi działaczy... kilka tygodni przed wyborami. 

Pozwólcie, że przedstawię dwie sylwetki.


  1. Radosław Sawicki, ekolog, ideologicznie powiązany z ideami "zielonych". Zapewne Pacyfista i człek o lewicowych zapatrywaniach. 
  2. Marcin Wałdoch, politolog, pewnie niedługo polityk. Lokowany jest na prawicy, sam o sobie mówi, że jest Piłsudczykiem. 

Każdy trzeźwo myślący człowiek powie: nie możliwe by się kiedykolwiek, w jakiejkolwiek sprawie dogadali. Lokalne sprawy mają niesamowity potencjał jednoczący. Oto Sawicki i Wałdoch od ponad roku, będąc ideologicznie po dwóch stronach barykady działają wspólnie na rzecz naszego miasta. Organizują protesty, zrzeszają się w Stowarzyszeniu Projekt Chojnicka Samorządność, w którym tworzą Prawybory Parlamentarne. Arcana Historii zaprzyjaźniają się ze Wspólną Ziemią. W taki oto sposób nadeszło nieoczekiwane porozumienie. 

Teraz pora rozpocząć akapit satyryczny. Otóż Sawicki i Wałdoch jadą do Warszawy, na święto 11 listopada. Jak wiemy przedstawiciele głównych ideologii zapowiedzieli protesty. Prawica, podejrzewana o zapędy nacjonalistyczne oraz antifa, podejrzewana o niemal wszystko, pójdą ulicami Stolicy. Istnieją potężne obawy, że demonstracje nie zakończą się pokojowo. Wtedy to Wałdoch stanie po przeciwnej stronie Sawickiego, zmierzą się wzrokiem, zapłaczą, wszak gaz łzawiący dotkliwie oddziałuje ze wzrokiem i rozpoczną spór. Wrócą do Chojnic i skoncentrowani na lokalnych sprawach dalej pójdą ramię w ramię nieść pokój i walczyć o ważne dla miasta sprawy. Taka to legenda o dzielnych wojownikach ideologicznych i ich wyprawach do stolicy owieje ich dzieje. 

Dla przypomnienia mała galeria zdjęć z jednej z demonstracji, na której obaj Panowie ramię w ramię krytykują lokalną władzę:


poniedziałek, 7 listopada 2011

Awantura o uciszenie Bonieckiego

Sprawa przypomina wygłaszaną niegdyś sentencję: "Ludzie walczą o pokój, aż krew się leje". Pojawiło się bardzo dużo tekstów w sprawie milczenia nakazanego księdzu Bonieckiemu. 
Powiem wprost, aby być uczciwym wobec moich czytelników, księdza Bonieckiego nie lubię. Dla mnie jest on jak Kuba Wojewódzki Kościoła Katolickiego. Mam jednak szacunek dla jego intelektu i dorobku. Sympatia jest zresztą prywatną sprawą i nie mam obowiązku lubić aktualnych idoli.
Spróbujmy jednak popatrzeć na sprawę z kilku punktów widzenia. Zastanawiamy się ostatnio, czy to dobrze, czy źle, że nakazano medialne milczenie. Nie da się odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ jest zadane w sposób niewłaściwy. W dyskursie medialnym dotyczącym tej sprawy biorą udział rzecznicy różnych interesów, ideologii czy doktryn. Popatrzmy analitycznie:
  1. Z punktu widzenia Zgromadzenia Księży Marianów, dostrzegamy, że wygrało myślenie hierarchiczne, domagające się posłuszeństwa i pokory, których ksiądz Boniecki nie okazał. Zgodnie z prawem, wymierzoną mu karę musiały poprzedzić upomnienia, a zgodnie z Ewangelią musiał być pouczany przynajmniej kilka razy, w myśl zasady braterskiego upomnienia. Nieudzielenie zakazu wiązałoby się z rozmiękczeniem struktur i wprowadzeniem anarchii do wspólnoty zakonnej. Warto zauważyć, że Marianie dostrzegli problem w kontekście całej działalności Kościoła, warto tu przypomnieć ostrą reprymendę udzieloną Bonieckiemu przez bp. Meringa. Pełen tekst znajduje się tutaj.
  2. Patrząc od strony opozycyjnych, względem Kościoła ugrupowań, widać, że dostali oni prezent od Zgromadzenia Marianów. Doskonale wykorzystują całą sprawę, używając słów Bonieckiego do walki ideologicznej. Z punktu widzenia SLD, czy Ruchu Palikota obserwowane zamieszanie jest świetną okazją do podtrzymania społecznej dyskusji o krzyżu. 
  3. Katolicy świeccy winni są posłuszeństwo i akceptację działalności hierarchii, nie ma tu więc, zbytniej przestrzeni do dyskusji z władzami Zgromadzenia. Ta grupa powinna milczeć, jeżeli czuje przynależność do wspólnoty kościoła. Wydaje mi się, że zabieranie krytycznego głosu w tej sprawie przez ludzi, którzy deklarują się jako członkowie Kościoła demaskuje ich jako "groźnych dla wspólnoty wolnomyślicieli". 
  4. Świeccy "na obrzeżach" Kościoła i niewierzący mogą sytuację oceniać w różny sposób. Zdaje się, że łączy ich jedna myśl, a mianowicie: szkoda, że nie będzie można słyszeć Bonieckiego w mediach, bo to mądry człowiek, a jego głos cenny. 
  5. Ciekawe stanowisko zajęli dziennikarze, otóż niektórzy z nich powiadają, że decyzja Marianów godzi w wolność słowa. Słuszna to myśl, ponieważ kiedy patrzymy na Bonieckiego jak na dziennikarza, którym niewątpliwie jest okazuje się, że uciszono jednego z największych polskich redaktorów.
Pytanie, które pojawiło się we wprowadzeniu należy więc zadawać jedynie w poczuciu identyfikacji z którąś z grup, nie ma tu mowy o "dobru wspólnym", bo każdemu, jak wykazałem zależy na czymś innym. Teraz ruch należy do księdza Bonieckiego. Albo okaże się księdzem albo dziennikarzem.

środa, 26 października 2011

Logo TED, żródło: http://www.ted.com/
Surfujemy po sieci szukając nowych ciekawych stron. Bolączką każdego internauty jest to, że po jakimś czasie google zaczyna odsyłać nas jedynie do stron, które już znamy. W ten sposób system informuje nas zasobach, które jego zdaniem będą dla nas najbardziej przydatne, a więc tych, które już znamy. Przypomina to szanownym czytelnikom coś?

Dziś chciałbym zachęcić do odwiedzenia niesamowitej strony TED, a więc Technology, Entertainment, Design. Strona zawiera wykłady oraz filmy, które powstały w ramach sympozjów TED. Niezwykle ciekawe wykłady łamią stereotypy nudnych odczytów i zajęć. Oglądając naukowców na filmach czuje się pasję i zaangażowanie z jakim przedstawiają swoje idee. Można spędzić wiele godzin na stronie TED, z wypiekami na twarzy słuchając o najnowszych odkryciach, rewolucyjnych badaniach i poznając alternatywne sposoby patrzenia na świat. Z przyjemnością oprowadzę po zasobach TED moich czytelników. 

Zaczynamy od strony głównej. Widzimy grafiki, które prezentują najnowsze i najpopularniejsze filmy. Po kliknięciu na Translations górnej części menu, mamy dostęp do katalogu tłumaczeń na różne języki. Blisko 900 wykładów w języku polskim znajdziemy tutaj. Polecam właściwie wszystkie wykłady, jakie tylko można tam znaleźć. 

A oto mały przykład twórczości badaczy zrzeszonych w TED:

wtorek, 25 października 2011

Koncert Symetrii w Teatrze Wybrzeże

Duet Symetria na deskach Teatru Wybrzeże
Mamy tekst, mamy muzykę. Słuchamy, zarówno jednego i drugiego, płyną do nas informacje, słowa, znaczenia i fabuła. Dźwięk towarzyszy opowieści, wzmacnia nastrój i dopełnia sens. Niektórzy krytycy mówią, że już w samej nazwie "poezja śpiewana" jest antynomia - albo poezja, albo śpiewana powiadają. Bardzo dziwna to opinia, o jej niedorzeczności można przekonać się słuchając poezji śpiewanej z najwyższej półki.
Wczoraj uczestniczyłem w niezwykłym koncercie duetu Symetria. Na deskach Teatru Wybrzeże w Gdańsku wystąpiła Małgorzata Leciejewska i Michał Cywiński. Przedstawili publiczności repertuar złożony z własnych piosenek. 

Bardzo trudno napisać coś o tej muzyce, ponieważ jej odbiór tworzy bardzo intymne przeżycia. Jakiekolwiek próby opisywania ich spełzłyby na niczym. Niezwykłe emocje, które wywołała ta muzyka "nie zmieszczą" się z powrotem w słowach, które mógłbym przekazać moim czytelnikom.

Dzięki uprzejmości Michała mogę udostępnić jeden z wczoraj zaprezentowanych tekstów, zapraszam do lektury:

SYMETRIA

patrz - oto ja… leże tutaj naga
nade mną stoisz Ty - w ręku trzymasz nóż
to ode mnie prezent świadomie Tobie dany
proszę nie bój się, rozkrój mnie kochany

teraz śmiało ze mnie czerp, nasyć się ile chcesz
przecież Bóg właśnie po to

stworzył mnie, taki sens istnienia
podarował mi, taką szczęścia twarz
w łasce swej miłości piękno dał
scalił nas… jesteś tylko mój, kochany

teraz śmiało ze mnie czerp.. nasyć się ile chcesz
czasem w oczy moje spójrz, przytul mnie bez zbędnych słów
daj mi słyszeć oddech Twój, poczuć jak Twe serce bije
przecież Bóg właśnie po to stworzył Cię

zniknąłeś na chwilkę gdzieś,
niebo pochyliło się nade mną nisko tak….
zmieniając kolor zatrzymało czas..
próbowało mnie oszukać, wmówić że umarłam dziś
że to mój pierwszy jest wieczności dzień
pustej wieczności bez Ciebie
samotni nieskończonej cierń
wbity prostą w moją duszę

ale ja nie uwierzyłam w to. wiem, że przecież zaraz przyjdziesz...
swym istnieniem nakarmisz miłość w nas
zaspokoisz mój nieskończony Ciebie głód
bym nie umierając mogła umrzeć
po to by za chwilę dla Ciebie moc odrodzić się

tylko w to wierzę, tą wiarą tylko oddycham
serce pompuje nią moje żyły, ciągłe życie dając nam.
życie na krawędzi symetrii, idealny splot naszych dusz
jedność… perfekcja.. nieskończoność… wieczność… raj..

dziękuję Ci Boże za to, że stworzyłeś nas..

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z tego wydarzenia, oraz do posłuchania fragmentu jednej z piosenek.


sobota, 22 października 2011

Zamek w Trokach

Niewątpliwie największa na Litwie atrakcja turystyczna. Burzliwe jego dzieje są dobrze opisane w literaturze, nie będę ich zatem w całości przytaczał. Zamek powstał w XV wieku, jednakże od XVII stulecia popadał w ruinę tracąc swoje militarne znaczenie. Ciekawym dokumentem oddającym jego stan jest rysunek Napoleona z Ordy, z 1887 roku (datowanie przybliżone). Wykonany został ołówkiem i podmalowany akwarelą. 

Napoleon z Ordy, zamek w Trokach, źródło: http://www.pinakoteka.zascianek.pl/












Warto zauważyć, że wielką rolę w odrestaurowaniu zamku odegrali polscy badacze w czasach międzywojennych kiedy opiekę nad Zamkiem sprawowali polscy urzędnicy. W tym czasie określono plan odbudowy i przywrócenia dawnej świetności Zamkowi. Wkrótce po wojnie prace te przejęła strona Litewska czyniąc z Trockiego zamku pomnik litewskiej historii. 


Zapraszam do obejrzenia zdjęć, które wykonałem na Zamku w Trokach.






Bardzo zachęcam do odwiedzenia strony www Zamku w Trokach, jest to jedna z lepszych stron muzeum, jakie widziałem. Wejście na stronę Zamku.

Przy tej okazji nie sposób nie wspomnieć o świetnej wystawie fajek, należy ona do ekspozycji stałej. Jako pasjonat fajczarstwa cieszyłem się widząc piękne fajki z całego świata. Kapitalna wystawa.

piątek, 21 października 2011

Czy katolik może żyć we współczesnym świecie bez grzechu?

Fot. Michał Januszewski
Pytanie w istocie prowokacyjne. W kościele zapewne usłyszymy, że tak. Życie bez grzechu jest celem każdego człowieka, ponieważ czystość jest warunkiem łączności z Bogiem. 

Czy jednak możliwe to, aby żyć korzystając z dobrodziejstw rozwoju społecznego i jednocześnie nie grzeszyć? Przyjrzyjmy się kilku sprawom. Idziemy kupić buty sportowe. Wybieramy dobrą markę, choć wiemy, że firma produkująca obuwie, które wybraliśmy stosuje outsourcing w produkcji. To znaczy, że buty produkowane są w krajach trzeciego świata, gdzie pracownicy są wyzyskiwani i zmuszeni do pracy w nieludzkich warunkach. Kupując ubrania, z wielkim prawdopodobieństwem trafimy na wyroby pochodzące z Chin, a więc kraju, który prowadzi walkę z Kościołem. W ten sposób przyczyniamy się do walki z naszą religią. Idziemy do banku, aby wpłacić pieniądze. W mgnieniu oka nasze środki trafiają na rynek międzybankowy, a pewnie i inwestycyjny. Za naszą kasę bank wspiera producentów broni, in vitro i wszystkie możliwe diabelstwa tego świata, które wylądowały na giełdzie. Nawet korzystając z internetu oglądamy reklamy trafiające do nas za pośrednictwem dużych operatorów, którzy prowadzą swoje interesy na całym świecie. 

Problem jest więc poważny. Rzeczy, o których piszę są dość jawne. Nie ma tu braku świadomości popełnianego grzechu, dobrowolność jest również zachowana. Wszystko więc wskazuje na to, że system w którym żyjemy sprawia, że katolicy grzeszą. Kościół milczy w tej sprawie. Co na to moi czytelnicy?

czwartek, 20 października 2011

Klasztor w Starych Trokach

Zamek w Trokach jest z pewnością, oprócz Wilna, turystyczną wizytówką Litwy. Uznaje się go za budowlę świadczącą o litewskiej potędze militarnej oraz o poziomie litewskiego budownictwa. Rzadko jednak wspomina się o tym, że jest to budowla, która powstała w XV w., na skutek zniszczenia  przez Krzyżaków pierwotnego zamku położonego kilka kilometrów dalej, w miejscowości Stare Troki.

Podróż do tego miejsca owocuje możliwością zobaczenia dawnego klasztoru Benedyktynów, miejsca wyjątkowego. Uważa się, że zabudowania klasztorne skrywają ślady pierwotnego, najstarszego na Litwie zamku. Wielokrotnie przebudowywane i odbudowywane po klęskach mury klasztoru i kościoła przybrały znaną nam dziś formę, po przebudowie na styl neogotycki.

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć, z tego niezwykle urokliwego miejsca.

Radio internetowe z muzyką organową

Logo rozgłośni
W internecie możemy znaleźć tysiące stacji radiowych nadających z całego świata. Trzeba dużo cierpliwości by ogarnąć całe to bogactwo. Po tym, jak stracimy bardzo dużo czasu na poszukiwania okaże się, że tylko kilka rozgłośni spełnia nasze kryteria. Cały zaś ambaras okazuje się nieopłacalny, z uwagi na poświęcony mu czas. Dlatego dobrze jest, kiedy ktoś nam poleci rozgłośnię. To właśnie chciałbym dzisiaj zrobić.
Muzyka organowa pozostaje bardzo często ziemią nieznaną, nawet dla fanów muzyki poważnej. Niesamowite bogactwo dźwięku, jakie kryje się w organach jest odkrywane niezwykle rzadko. W czasie liturgii organiści zwykli grać na miernym poziomie w niewielkim stopniu wykorzystując skarby muzyki liturgicznej i sakralnej. Zapraszam więc do niesamowitej przygody z muzyką organową. Stacja nadaje codziennie 24 godziny na dobę. Zachowuje jednak pewien porządek otóż:
  • poniedziałek poświęcony jest muzyce współczesnej, skomponowanej po 1920 roku
  • środa jest dniem, w którym nadaje się muzykę barokową, bardzo często pojawiają się utwory J.S. Bacha
  • piątek można usłyszeć ulubione nagrania słuchaczy, które pojawiają się w zależności od ocen zalogowanych użytkowników
  • sobotni program to muzyka pochodząca z archiwów, utwory dawno nie słyszane i nagrania pochodzące sprzed ery cyfrowej techniki nagraniowej
  • niedziela jest dniem muzyki chorałowej, prezentowane są hymny liturgiczne oraz muzyka kościelna
Szanowni czytelnicy zapraszam do słuchania Organ Live! Ciekaw jestem jakich stacji słuchacie, zapraszam do dzielenia się linkami w komentarzach.

Oto link, po kliknięciu "Listen now!" mamy dostęp do wyboru wyboru formatu oraz szybkości transferu, w której chcemy odbierać radio. 

Michał Januszewski Blog - Reaktywacja

Dłuższa przerwa w pisaniu już za mną. Od tej chwili zamierzam dzielić się regularnie swoimi przemyśleniami, znaleziskami pochodzącymi z sieci oraz komentarzami do aktualnych wydarzeń. Witam w szczególności czytelników portalu Chojnice24, który udostępnia mojego bloga, oraz społeczność Facebooka. Zapraszam serdecznie do archiwów bloga, z pewnością każdy znajdzie tam coś dla siebie.

poniedziałek, 27 września 2010

Środowe spotkania z nauką w Stowarzyszeniu Arcana Historii

Zapraszam na wykład Marcina Wałdocha pod tytułem "Wojna obronna 1939 - Chojnice".

Wiem, że po jego wizycie w Londyńskich archiwach, będzie mógł przedstawić nowe nieznane dotąd fakty dotyczące obrony Chojnic. Wystąpienie zapowiada się niezwykle ciekawie. Zapraszam więc do Chojnickiej Wszechnicy, ul Wysoka 3, na godzinę 18.00.

niedziela, 19 września 2010

Najlepszy skecz jaki widziałem w tym roku, polecam :)

Uniseks

Mówi się dziś o kryzysie męskości i kobiecości. Trudno zabrać głos w tej sprawie. Równie dobrze może to być dewaluacja jak i dążenie do ideału, związanego z wyzwoleniem z ram narzucanych przez biologiczną płeć. W tej sprawie wypowiedzieli się młodzi filmowcy. Polecam świetną etiudę filmową pod tytułem Uniseks: