Blog zakończony, dostępny jako archiwum
Blog Michała Januszewskiego to już zamknięty projekt. Rzeczą młodzieńczą było pisać o wszystkim i przejawiać nazbyt interaktywne postawy wobec świata. Dziękuję wszystkim czytelnikom i komentatorom, którzy współtworzyli ze mną to miejsce wymiany myśli, poglądów i polemik. Statystyki przedstawiają się bardzo imponująco: zarejestrowano blisko 31 tys. odwiedzin. Wszystkie archiwalne wpisy i komentarze pozostaną dostępne. Niestety liczne teksty zostały skradzione z bloga i dyskusji. Niech więc oryginały świadczą o prawdziwym autorstwie.
środa, 24 czerwca 2009
Wujek dobra rada :)
Dwa problemy z zakresu informatyki praktycznej chciałbym dziś rozwiązać :)
Odkrycie ich było dla mnie jak przejście inicjacji :)
1. czasem zamieniają się znaczki na klawiaturze. "y" z "z". Dzieje się tak, ponieważ zostaje przełączona klawiatura z "polski programisty" na "polski". Wtedy do niedawna wyłączałem komputer bo nie było jak tego zmienić a nie dawno dowiedziałem się, że istnieje skrót klawiaturowy do przełączania tego :) uwaga! "control" + "shift" :)
2. czasem na monitorze mamy za małą czcionkę aby czytać, zwłaszcza strony internetowe, aby ją zwiększyć trzeba wcisnąć "control" i przesunać rolką w myszy.
Te właśnie elementy tajemnej i strzeżonej wiedzy stały się niedawno moim udziałem, dla ułatwienia życia przekazuje dalej :)
Odkrycie ich było dla mnie jak przejście inicjacji :)
1. czasem zamieniają się znaczki na klawiaturze. "y" z "z". Dzieje się tak, ponieważ zostaje przełączona klawiatura z "polski programisty" na "polski". Wtedy do niedawna wyłączałem komputer bo nie było jak tego zmienić a nie dawno dowiedziałem się, że istnieje skrót klawiaturowy do przełączania tego :) uwaga! "control" + "shift" :)
2. czasem na monitorze mamy za małą czcionkę aby czytać, zwłaszcza strony internetowe, aby ją zwiększyć trzeba wcisnąć "control" i przesunać rolką w myszy.
Te właśnie elementy tajemnej i strzeżonej wiedzy stały się niedawno moim udziałem, dla ułatwienia życia przekazuje dalej :)
sobota, 20 czerwca 2009
Feminizm praktyczny
W ostatnim czasie zauważyłem, że każdy temat proponowany tutaj jest rozpatrywany z dwóch perspektyw, kobiecej i męskiej. Właściwie nie ma się co dziwić, skoro piszę o relacji to dwie strony mają prawo patrzeć na nią ze swojej perspektywy.
Dziś zamienię się w feministę i pokażę kilka rzeczy z drugiej strony barykady, po czym sam sobie odpowiem z męskiej strony :)
Współczesne medialne przekazy feministyczne (odróżniam je od prawdziwego feminizmu, jeszcze kiedyś o tym napisze) koncentrują się na pokazaniu jak bardzo kobieta w dzisiejszych czasach nierówna jest mężczyźnie. Oczywiście społecznie ma gorszy status. Zarabia mniej, zajmuje gorsze stanowiska itd. znamy to z telewizji i prasy.
Nawet język wydaje się potwierdzać te stereotypy. Przyjrzyjmy się nazwom poważnych i odpowiedzialnych stanowisk i zawodów, ordynator, handlowiec, kierowca czy rolnik. Nie ma normalnie brzmiących żeńskich odpowiedników. Język zdaje się też wskazywać na to, że kobiety nie mają równych szans i są dyskryminowane.
Można by dojść do przekonania, że w każdej strefie kobieta jest ciemiężona przez opresyjnego samca.
Przechodzę teraz na drugą stronę barykady i zapytam drogie panie i panny o jedną tylko rzecz. Skoro w historii i kulturze tak bardzo kobieta staje się zawsze "drugą", jakim cudem wytworzyły się zasady dobrego zachowania się tak bardzo gloryfikujące pozycję kobiety?
Dlaczego zatem u licha podsuwamy Wam krzesła, odbieramy płaszcze, podajemy talerzyki przy obiedzie i wykazujemy mnóstwo różnych gestów podkreślających Waszą panie i panny wyjątkową pozycję?
Skoro mamy tak głęboko zakorzenione nawyki dyskryminacyjne to skąd takie a nie inne formy w regułach dobrego wychowania?
Dziś zamienię się w feministę i pokażę kilka rzeczy z drugiej strony barykady, po czym sam sobie odpowiem z męskiej strony :)
Współczesne medialne przekazy feministyczne (odróżniam je od prawdziwego feminizmu, jeszcze kiedyś o tym napisze) koncentrują się na pokazaniu jak bardzo kobieta w dzisiejszych czasach nierówna jest mężczyźnie. Oczywiście społecznie ma gorszy status. Zarabia mniej, zajmuje gorsze stanowiska itd. znamy to z telewizji i prasy.
Nawet język wydaje się potwierdzać te stereotypy. Przyjrzyjmy się nazwom poważnych i odpowiedzialnych stanowisk i zawodów, ordynator, handlowiec, kierowca czy rolnik. Nie ma normalnie brzmiących żeńskich odpowiedników. Język zdaje się też wskazywać na to, że kobiety nie mają równych szans i są dyskryminowane.
Można by dojść do przekonania, że w każdej strefie kobieta jest ciemiężona przez opresyjnego samca.
Przechodzę teraz na drugą stronę barykady i zapytam drogie panie i panny o jedną tylko rzecz. Skoro w historii i kulturze tak bardzo kobieta staje się zawsze "drugą", jakim cudem wytworzyły się zasady dobrego zachowania się tak bardzo gloryfikujące pozycję kobiety?
Dlaczego zatem u licha podsuwamy Wam krzesła, odbieramy płaszcze, podajemy talerzyki przy obiedzie i wykazujemy mnóstwo różnych gestów podkreślających Waszą panie i panny wyjątkową pozycję?
Skoro mamy tak głęboko zakorzenione nawyki dyskryminacyjne to skąd takie a nie inne formy w regułach dobrego wychowania?
piątek, 19 czerwca 2009
Niebo do wynajęcia ;)
Zapraszam do obejrzenia fajnej animacji :) przesłanie nie do końca mi odpowiada, nie jest na tyle relatywistyczne na ile lubię :)
środa, 17 czerwca 2009
Pamiętnik postępowej europejki
Poniedziałek
Z rana jadę odwiedzić swoją babcię w szpitalu. Może tym razem uda mi się namówić ją na eutanazję? Po południu idę na wiec przeciwników Kary Śmierci.Wtorek
Dzisiaj z moim Miśkiem mam zamiar spróbować czegoś nowego. Misiek zaprosił kolegę, chcemy zobaczyć jak będzie nam w trójkącie. Było fajowo!Wieczorem przyszła mama Miśka. Namawiała nas na ślub i dziecko. Długi czas jej tłumaczyliśmy, że małżeństwo jest nie w modzie. Po co się wiązać? Lepiej być wolnym jak ptaszek. A dziecko? To same kłopoty!
Środa
Dzisiaj uczestniczyłam w proteście gejów i lesbijek. Domagaliśmy się zalegalizowania związków małżeńskich homoseksualnych oraz prawa do adopcji dla małżeństw tej samej płci.
Czwartek
Z rana wymiotowałam. Zrobiłam test. Jestem w ciąży. Czym prędzej udałam się do odpowiedniego specjalisty, aby pozbyć się niechcianego ciężaru. Jeszcze tego samego dnia uczestniczyłam w proteście przeciwko budowie obwodnicy na miejscu siedliska bardzo rzadkiego chrząszcza. Szkoda robaczka...Piątek
Chyba jednak bardziej pociągają mnie kobiety. Dzisiaj umówiłam się z jedną, aby spróbować... było super! Wieczorem wyznałam o tym Miśkowi a on przyznał mi się do kontaktów z innymi mężczyznami...! Zrozumieliśmy, że oboje pragniemy czegoś innego. Zostaliśmy przyjaciółmi.Sobota
Nagle dostałam przebłysku! Chcę być facetem! Jeszcze tego samego dnia poszperałam w internecie i wiecie co? Zrobię to!Niedziela, lecz kilka miesięcy później
Powoli uczę się coraz bardziej męskich zachowań, zaczynam podrywać kobiety. Dzisiaj umówiłem się z jedną przez internet. Randka w ciemno. Ona nie wie, że byłem kobietą. Ciekawe, jak zareaguje? Umówiłem się na g.19 pod pręgierzem.Stoję, czekam i co widzę? Oczom nie wierzę! MISIEK???
Autor: tokra1 z forum Onetu
Skopiowane z Joemonstera :)
Do czytelników i komentatorów
Mija już kilka miesięcy mojego blogowania. Doświadczenie tego czasu jest nacechowane uczestnictwem w niezwykłej przygodzie. Ścieranie się różnych poglądów, krystalizowanie własnych myśli a przede wszystkim doświadczenie różnorodności.
To właśnie doświadczenie jest dla mnie chyba najcenniejsze. Świetnie się czyta dobrze umotywowane poglądy, zwłaszcza, jeżeli one różnią się od moich. Myślę, że nie jestem w tym odosobniony i wszyscy razem uważamy, że największą siłą tego bloga jest różnorodność opinii i poglądów.
Od kilku tygodni wzrasta popularność tego miejsca a apetyt rośnie w miarę jedzenia, tak więc zapraszam do tego by przekazać ten adres znajomym i przyjaciołom, umieścić sobie w opisie na gg, czy po prostu zaprosić tutaj kogoś. Najcenniejsi będą komentatorzy :)
Mała statystyka, dziennie średnio około 50 wejść z całego kraju i zagranicy. Maks było 300 wejść jednego dnia :) minimalny poziom to 10.
Wszelkie uwagi można wpisać w komentarze tutaj poniżej albo przesłać mi na maila poczta@michal-januszewski.pl
Nie traktuję tego miejsca jak swojej przestrzeni. Wolałbym widzieć w tym blogu forum dyskusji ludzi otwartych i ciekawych świata :)
pozdrawiam serdecznie
michal januszewski
To właśnie doświadczenie jest dla mnie chyba najcenniejsze. Świetnie się czyta dobrze umotywowane poglądy, zwłaszcza, jeżeli one różnią się od moich. Myślę, że nie jestem w tym odosobniony i wszyscy razem uważamy, że największą siłą tego bloga jest różnorodność opinii i poglądów.
Od kilku tygodni wzrasta popularność tego miejsca a apetyt rośnie w miarę jedzenia, tak więc zapraszam do tego by przekazać ten adres znajomym i przyjaciołom, umieścić sobie w opisie na gg, czy po prostu zaprosić tutaj kogoś. Najcenniejsi będą komentatorzy :)
Mała statystyka, dziennie średnio około 50 wejść z całego kraju i zagranicy. Maks było 300 wejść jednego dnia :) minimalny poziom to 10.
Wszelkie uwagi można wpisać w komentarze tutaj poniżej albo przesłać mi na maila poczta@michal-januszewski.pl
Nie traktuję tego miejsca jak swojej przestrzeni. Wolałbym widzieć w tym blogu forum dyskusji ludzi otwartych i ciekawych świata :)
pozdrawiam serdecznie
michal januszewski
wtorek, 16 czerwca 2009
:)
Listopadowy, dżdżysty wieczór w Londynie. Dżentelmen siedzi zamyślony przy kominku popijając brandy.
Rozlega się stukanie do drzwi. Na progu staje trzęsąc się z zimna przemoczona, olśniewająco piękna, niebieskooka, długonoga, długowłosa platynowa blondynka:
- Sir, tak strasznie zmarzłam!
- Zechce pani usiąść przy ogniu, madam!
Po chwili: Sir, to nie pomaga, zbyt jestem przemarznięta!
Dżentelmen otulił nieszczęśnicę pledem, podał filiżankę herbaty z rumem...
- To na nic, sir! Mój zmarły mąż zwykł w takich razach ogrzewać mnie swoim ciałem!
- Wybaczy pani, ale skąd ja pani wezmę, madam, o tej porze i przy takiej pogodzie ciało pani zmarłego męża?
Rozlega się stukanie do drzwi. Na progu staje trzęsąc się z zimna przemoczona, olśniewająco piękna, niebieskooka, długonoga, długowłosa platynowa blondynka:
- Sir, tak strasznie zmarzłam!
- Zechce pani usiąść przy ogniu, madam!
Po chwili: Sir, to nie pomaga, zbyt jestem przemarznięta!
Dżentelmen otulił nieszczęśnicę pledem, podał filiżankę herbaty z rumem...
- To na nic, sir! Mój zmarły mąż zwykł w takich razach ogrzewać mnie swoim ciałem!
- Wybaczy pani, ale skąd ja pani wezmę, madam, o tej porze i przy takiej pogodzie ciało pani zmarłego męża?
Subskrybuj:
Posty (Atom)